Szybkie porównanie aplikacji Aparatu Foto MIUI i Cyanogenmod – Xiaomi Mi4c

W sieci pada wiele pytań o to, czy aplikacja aparatu, lub jakakolwiek inna aplikacja może zastąpić aplikację z MIUI. Temat szczególnie męczy wszystkich tych, którzy MIUI nie pokochali. Jako, że mam Xiaomi Mi4c z Cyanogenmod od TS, a żona taki sam sprzęt używa z MIUI8 (stable xiaomi.eu), to pyknąłem kilka szybkich zdjęć dla porównania. Wnioski pozostawiam Wam. Różnice są widoczne, ale nie zawsze na korzyść jednej aplikacji 🙂

Pod MIUI8 zdjęcia robione były tylko aplikacją firmową Xiaomi. Pod Cyanogenmod – aplikacja z CM, oraz a Better Camera. Ponadto zrobiłem kilka zdjęć w formacie RAW (DNG) aplikacją FreeDCam (polecam!).

Te same strzały z różnych apek. Pod każdym zdjęciem link do pełnego rozmiaru zdjęcia. Wszystko robione na ustawieniach domyślnych, bez wskazywania punktu ostrości, czy ekspozycji. Idiot szoty 😉

Na początek dość duża dynamika – wnętrze oraz widok zza okna. Dzień pochmurny, a więc nieszczególnie wymagające warunki.

Dla chętnych DNG (RAW) do pobrania i zabawy. Na telefonie można je otwierać Adobe Lightroom Mobile, Photoshop Express, czy Snapseed: http://miklo.pl/temp/dng/xiaomi-mi4c-dng.tar.gz

MIUI:

bez HDR:web-miui-img_20161001_123338

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/miui-IMG_20161001_123338.jpg

z HDR:web-miui-img_20161001_123347_hdr

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/miui-IMG_20161001_123347_HDR.jpg

Cyanogenmod:

bez HDR:web-cm-img_20161001_123136

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/cm-IMG_20161001_123136.jpg

z HDR:web-cm-img_20161001_123148-hdr

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/cm-IMG_20161001_123148-hdr.jpg

a Better Camera:

bez HDR:web-better_20161001_123059_drosrc

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/better_20161001_123059_DROSRC.jpg

DRO:web-better_20161001_123059

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/better_20161001_123059.jpg

HDR:web-better_20161001_123113_hdr

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/better_20161001_123113_HDR.jpg

Ten sam pochmurny dzień.

bez HDR:

MIUI:web-miui-img_20161001_125650

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/miui-IMG_20161001_125650.jpg

CM:web-cm-img_20161001_125843

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/cm-IMG_20161001_125843.jpg

a Better Camera:web-better_20161001_125750_drosrc

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/better_20161001_125750_DROSRC.jpg

a Better Camera + DRO:web-better_20161001_125750

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/better_20161001_125750.jpg

MIUI:

bez HDR:web-miui-img_20161001_125707

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/miui-IMG_20161001_125707.jpg

HDR:web-miui-img_20161001_125715_hdr

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/miui-IMG_20161001_125715_HDR.jpg

CM:

bez HDR:web-cm-img_20161001_125838

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/cm-IMG_20161001_125838.jpg

HDR:web-cm-img_20161001_125850-hdr

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/cm-IMG_20161001_125850-hdr.jpg

a Better Camera:

bez HDR:web-better_20161001_125757_drosrc

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/better_20161001_125757_DROSRC.jpg

DRO:web-better_20161001_125757

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/better_20161001_125757.jpg

HDR:web-better_20161001_125816_hdr

http://miklo.pl/wp-content/uploads/2016/10/better_20161001_125816_HDR.jpg

Moda

Coraz częściej przekonuję się, że jestem już starym prykiem. Szczególnie widząc i nie rozumiejąc obecnej mody. Zazwyczaj owa moda jest mi całkowicie obojętna, ale dzisiaj mnie dopadła nieoczekiwanie i bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. Zdarzenie miało miejsce na przejściu dla pieszych. Czerwone światło. Po obydwu stronach przejścia dla pieszych coraz większa koncentracja. Przecież każdy musi ruszyć jako pierwszy, gdy tylko zielony pan ze światła zacznie wystawiać te swoje kopytko. Zaciśnięte zęby, pochylone do przodu sylwetki i wtem! ruszamy. Od razu poczułem się niekomfortowo. Dokładnie na przeciw mnie szarżowała kobieta z modnie dyndającą na łokciu torbą. Może bym się za bardzo nie zestresował, ale ta miała dwie torby na dwóch łokciach! Musiały mieć w środku po 4 kilo rąbanki, bo ręce pani miała wyciągnięte na wprost przed sobą. Normalnie szarżowała na mnie z tymi rogami jak byk na corridzie. Nie miałem przy sobie lancy ani włóczni (przez roztargnienie zostawiłem w domu). Nie założyłem też swoich szczęśliwych czerwonych gaci, dzięki którym mógłbym owego byka omotać (choć pewnie na tym etapie ich kolor był już nieco inny – to przez kipiące emocje). Jednym słowem: dramat. Szczęście się jednak do mnie uśmiechnęło – byk postanowił przeciąć skrzyżowanie na skuśkę i poleciał w bok. W życiu się tak nie bałem. Matador, to ze mnie nie będzie.

Wnioski: Nie rozumiem obecnej mody. Miękka parówka jestem.

Wielkie belki tytułowe w Gnome Shell

Gnome Shell jest – jak dla mnie – prawie idealny. Prawie, bo jednak pewne wady posiada. Po pierwsze jest nieco zasobożerny i na starych sprzętach może nie śmigać szczególnie gładko. Po drugie belki tytułowe są wielkie, jak sztachety z płotu. Nie lubię grzebać w plikach motywów, więc nie chciałem nic w nich zmieniać. W narzędziach typu Gnome Tweak Tool nie da się nic z tym zrobić. W końcu jednak znalazłem sposób. Dla potomności wrzucam tutaj (to w sumie mój prywatny notatnik, przydaje się przy nowych konfiguracjach).

W ~/.config/gtk-3.0 trzeba utworzyć plik gtk.css i wypełnić go poniższą treścią:

.header-bar.default-decoration {
    padding-top: 1px;
    padding-bottom: 1px;
}
.header-bar.default-decoration .button.titlebutton {
    padding-top: 1px;
    padding-bottom: 1px;
}

Teraz ALT+F2, wpisz r i enter. Lepiej? No oczywiście!

Windows Phone 8.1 na tanim telefonie – pierwsze wrażenia

Mam służbowa Lumie 630 z WP 8.1. Low end, do tego stary model, ale używa się fajnie. Teraz pracodawca zablokował mi wszystko prawie, ale zanim tego dokonał zdążyłem nieco poznać system.

Momentami jest zbyt prosty (sprawdzenie, o której zrobione jest zdjęcie jest chyba bez dodatkowych apek niemożliwe na przykład). Do maila załączyć można tylko zdjęcie lub zdjęcia. Jeśli chcemy załączyć inny plik, to trzeba tego dokonać z aplikacji obsługującej dany typ plików (np PDF reader) i stamtąd go udostępnić do nowego maila. Z tego też powodu odpowiadając na czyjegoś maila nie załączymy nic poza zdjęciem. Deko słabo, jak na służbowy czy biznesowy telefon. Klient wysyła zapytanie, a Ty mu nie wyślesz wartościowej odpowiedzi z wyceną i opisem w dwóch czy trzech załącznikach, dopóki nie usiądziesz do komputera. Duży minus. Kalendarz prosty i wystarczający.

Minusem jest też ograniczona wielozadaniowość. Dla przyzwyczajonych do BlackBerry szokujące nieco na początku są firmowe aplikację Lumi, które pobierając mapę, czy inne dodatki muszą być cały czas na wierzchu, bo inaczej pobieranie zostanie zatrzymane. Epoka Palma łupanego 😉

Klawiatura ekranowa na początku przyprawiała mnie o zawał, ale już się polubiliśmy. Spisuje się nie gorzej niż SwiftKey na Androida czy klawiatura BlackBerry. Istotną wadą za to jest ilość dodatkowych pasków narzędziowych na dole i pasek na górze, na którym pojawia się ewentualnie ikonka Wklej, jeśli mamy coś w schowku. W konsekwencji na sam tekst zostaje coś w stylu klaustrofobicznego wizjerka 😉 Sama nawigacja po tekście za to jest dość przyjemna. Kursor łatwo ustawić na danym słowie lub za odpowiednią literą, choć brakuje rozwiązania znanego z BlackBerry, dzięki któremu łatwo można nawigować kursorem przeskakując o jeden znak w każdą stronę.

Wizyta w sklepie z aplikacjami nie musi załamać. Łatwo znaleźć podstawowe (dla mnie) aplikacje czy ich funkcjonalne odpowiedniki. Klient Facebooka jest tak samo słaby, jak na BlackBerry. Również nie obsługuje wątków w odpowiedziach na posty. Jest jednak różnica. W BlackBerry dostajemy powiadomienie, że jest odpowiedź, ale jej nie widzimy. Na Lumi wszystkie odpowiedzi są w płaskiej strukturze i nie wiadomo, kto komu na co odpowiedział. Tak, czy owak – nie da się w takim przypadku używać. Klient Twittera jest ok, są też inne niż „firmowy”, ale nie miałem czasu poznać. Są też apki do Pocket, Feedly, LinedIn (choć w ogóle nie widział żadnych updatów) itp. Nie znalazłem tylko nic ciekawego do obrabiania zdjęć. Na BlackBerry też nic nie ma, ale da się używać apek z robota, a Snapseed, to klasa sama w sobie. Sam aparat 630ki jest bardzo przyzwoity. Dużo lepiej niż BlackBerry dobiera w auto ekspozycję, zazwyczaj niewiele trzeba poprawiać. W zasadzie w większości przypadków wystarczy standardowa różdżka Microsoft w edycji zdjęć. To przecież nie lustrzanka i nie ma się co bawić. Bardzo mi się aparat plus soft spodobały. Niczego więcej na co dzień nie potrzebuję.

No i na koniec ogólne wrażenia / wydajność. Jest bardzo dobrze. Nie jest to demon prędkości, ale nic się nie tnie. Po prostu działa. Oczekiwanie na odpalenie aplikacji umilają proste animacje. Spokojnie telefon z WP 8.1 nadaje się do używania na co dzień. Czasem człowiek trafi na jakieś wady (klient poczty i załączniki – kto to wymyślił? ), ale ogólnie jest przyjazny, szybki i w większości zadań wystarczająco funkcjonalny. Nie przeżyłbym żadnego załamania, gdybym z takim lowendem jak 630ka został z jako jedynym telefonem.

Te wypociny pisałem oczywiście na BlackBerry 🙂

Fedora 21 i686 – LiveCD nie startuje

Jako zadowolony użytkownik Fedory 20, RedHata i CentOS 7 postanowiłem sprawdzić nowszą wersję – 21. Z przyjemnością z mojego starego Lenovo T61 wywaliłem Windows Vista, ściągnąłem iso i686 (bo jest tam tylko 2GB RAM) i startując z przygotowanego USB ujrzałem taki komunikat:

vesamenu.c32: not a COM32 image

Nie jest dobrze – pomyślałem. Krótkie szperanie w sieci i okazało się, że to bagol tej wersji. x64 ponoć jest ok. Pogrzebałem dalej i znalazłem takie rozwiązanie… Po tekście zachęty boot: należy wpisać taki ciąg:

vmlinuz0 initrd=initrd0.img root=live:CDLABEL=LIVE rootfstype=vfat ro rd.live.image quiet  rhgb rd.luks=0 rd.md=0 rd.dm=0 nomodeset

Rzeczywiście – teraz wystartował. Niestety, to tylko częściowy sukces. Otóż okazało się, że nowa wersja standardowych sterowników (nouveau) nie kocha już mojej starej karty graficznej w T61 🙁 Szybko ściągnąłem więc sterowniki ze strony nVidia, ale znowu pojawił się problem. Otóż po zalogowaniu było tylko szare tło. Znów szukanie w sieci i znów okazuje się, że to bagol Fedora 21. Tak jest u wszystkich. Tego było już za wiele 😉 Na lapku wylądowało Ubuntu 14. Nie przepadam za tą dystrybucją, ale działa bez problemu i baza aplikacji i podpowiedzi jest znacząco większą niż dla Fedory. Jednak wrócę do niej, gdy uporają się z opisanymi tu problemami. Tymczasem Fedora 20 dzielnie walczy na drugim notebooku.

Wcześniacze przygody w IMiDz

Wiele mówi się u nas o publicznym systemie zdrowotnym. Jedni chwalą, drudzy marudzą, a ja przytoczę nasze dwie historyjki, które przydarzyły nam się w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.

Część z Was pewnie wie, że mamy małe bliźniaki. Nieco ponad rok temu zawitały na naszym świecie jako wcześniaki. Otoczone zostały wspaniałą opieką przez personel w szpitalu przy Wołowskiej. Wcześniaki jednak przez pierwszy rok życia mają do przebycia sporą ścieżkę zdrowia po specjalistach. Jednym z nich jest neonatolog. Cała Warszawa i okolice jeżdżą do Instytutu Matki i Dziecka. Pracuje w nim świetna pani neonatolog. Problem zaczyna się jednak, gdy pani neonatolog zleci jakieś konsultacje do innego lekarza w obrębie Instytutu.

Przewód Bottala

W życiu płodowym nasz układ krwionośny ma nieco inną budowę, niż po urodzeniu. Istnieje wtedy coś, co nazywa się Przewód Bottala (tutaj możecie o tym więcej poczytać: http://www.wczesniak.pl/dla-rodzicow-wczesniakow/zdrowie-wczesniaka/bottal ) Nasze Calineczki – jak wszystkie wcześniaki w tym wieku (urodziły się w 32 tygodniu) ów przewód miały. Szczęśliwie nie objawiało się to w żaden sposób (Majka przez pierwszy kwartał miewała problemy z saturacją przy karmieniu, ale żona nauczyła ją jeść i oddychać w czasie jedzenia :)). Po pewnym czasie jednak zazwyczaj dzieci są badane, aby się upewnić, ze wszystko jest w porządku. Dostaliśmy więc zalecenie i informację, że nie ma w IMiDz przychodni kardiologicznej, ale są konsultacje na oddziale szpitalnym. Żona zadzwoniła, potwierdzono, że na oddziale zostaniemy zbadani – precyzyjnie opisała sytuację. Kazano nam zadzwonić za ok miesiąc i się umówić.

Pracuję sobie w domu, nagle w kalendarzu wyskakuje powiadomienie – umów Calineczki do kardiologa. Żona akurat robiła obiad – ok – zadzwonię ja. Rzut oka na stronę IMiDz i zdziwienie. Nie ma żadnego oddziału kardiologicznego. Hmm. Dzwonię więc na centralę. Tam pani zdziwiona jeszcze bardziej, niż ja.

– Co? Kardiolog? U nas w ogóle nie ma kardiologa. Konsultujemy naszych pacjentów w innych placówkach.

No pięknie. Z kim więc rozmawiała żona? O kim mówiła pani neonatolog? Czyżby jakieś UFO było w to zamieszane?

Zwiększone napięcie mięśniowe w stópce Majki

Przy ostatniej wizycie u pani neonatolog odbyła się konsultacja neurologiczna. Majka dziwnie stawiała nóżkę. Neurolog potwierdził, że może to być (na szczęście) lekki problem i może warto rehabilitować. Dostaliśmy skierowanie od neurologa, nr telefonu do pana rehabilitanta (oczywiście z IMiDz) i wróciliśmy do domu. Pan rehabilitant telefony z prośbą o umówienie wizyty odbiera tylko we wtorki w czasie wizyt – czyli spróbuj się dodzwonić 🙂 Po 2 tygodniach udało się, lecz szczęście nasze trwało krótko. Otóż… Lepiej usiądź. Otóż pan rehabilitant z Instytutu Matki i Dziecka ma głęboko w dupie skierowanie od pani neurolog z Instytutu Matki i Dziecka. To jest oddzielny zakład w obrębie Instytutu i ma swojego neurologa. Trzeba mieć skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu i do zaufanej pani neurolog (dla odmiany również z Instytutu Matki i Dziecka) należy pielgrzymować na kolejną wizytę, w czasie której zaufana pani neurolog może mieć inne zdanie i może stwierdzić – że rehabilitacja jest zbędna. Był to czerwiec. Terminy (zapisy) były na wrzesień. Super.

Szczęśliwie ze strony układu krążenia nie ma złych objawów, a Majka w końcu nauczyła się prawidłowo stawiać nóżki i zaczęła chodzić. I całe szczęście. Trzeba mieć końskie zdrowie, żeby zacząć się leczyć „państwowo”.

Świt na Bemowie. Tym razem nie komórka

No ładnie jest o 5 rano. Nie ma co kryć 🙂
wpid-swit-img_1740.jpg

Wideło filmowanie w domu

Pewnego dnia w krainie… Albo nie. Po prostu. Żona filmowała dzieciaki. A było tak:

wpid-wp-1404713826212.jpeg

 

Kamery były wszędzie 😉

wpid-wp-1404713837394.jpeg

Reżyser(ka) omawiał(a) poprawki z aktor(k)ami 😀

wpid-wp-1404713849176.jpeg

Na końcu było rodzinne podziwianie dzieła 😉

wpid-wp-1404713859807.jpeg

I tego. Idę.

 

Kilka zdjęć z turnieju piłkarskiego dzieciaków

Dzieci grały świetnie! Pełne poświęcenie 😀 A pod spodem kilka pikczerów.

turniej-IMG_1439
turniej-IMG_1438
turniej-IMG_1282
turniej-IMG_1272
turniej-IMG_1270
turniej-IMG_1256
turniej-IMG_1255
turniej-IMG_1242
turniej-IMG_1689

Kilka zdjęć z BlackBerry Q10

Tak. Zdecydowanie BlackBerry daje radę. Sami zobaczcie.

Niezły pomysł! Rekrutują z galerii piętro niżej. Kontakt z kulturą najważniejszy! ;)

Niezły pomysł! Rekrutują z galerii piętro niżej. Kontakt z kulturą najważniejszy! 😉

Budowa szkoły przy Zachodzącego Słońca w Warszawie

Budowa szkoły przy Zachodzącego Słońca w Warszawie

Zuza i jej nowy BlackBerry 9900

Zuza i jej nowy BlackBerry 9900

Słodki sen 2 ;)

Słodki sen 2 😉

Słodki sen

Słodki sen

Spacer po lesie :D

Spacer po lesie 😀